Odwiedzić Żagań to znaczy stąpać szlachetnymi traktami po ziemi o wielowiekowej historii, wśród kamieni znających sekretne losy wielu pokoleń jej mieszkańców o szlachetnym rodowodzie. Spowite rozmaitymi legendami miasto urzeka swoimi rozlicznymi zabytkami, nadającymi mu niepowtarzalny, mistyczny klimat. To miejsce zdecydowanie wiedzie prym na liście poszukiwaczy nieaktualnych już sensacji, zaginionych skarbów i przede wszystkim pasjonatów historii. Dzisiaj chcemy ożywić wspomnienia wiążące się głównie ze środowiskiem książęcym Żagania lecz miejcie na uwadze, że znajduje się tutaj o wiele więcej zabytkowych budowli, które poznacie podążając naszymi trasami.

Podążając śladami haftowanymi złotą nicią trzewików

Nie jest tajemnicą, że w Żaganiu płynie błękitna krew. Czy to była wnuczka króla Kraka - Żaganna, która upodobała sobie to miejsce na swoją siedzibę czy zlokalizowanie grodu w pobliżu osady targowej w ramach zorganizowanej strategii ówczesnych możnowładców, pojawił się Żagań i stanowił siedzibę wielu zacnych rodów przez ponad 800 lat. Od końca XIII wieku do roku 1472 Żagań był stolicą odrębnego księstwa rządzonego przez Piastów Śląskich z linii Głogowskiej. Potem Jan II Szalony sprzedał księstwo żagańskie książętom saskim. W 1549 r. książę Moritz wymienił się za terytoria czeskie, przekazując Żagań królowi Ferdynandowi Habsburgowi. Następnie przeszedł do rąk książąt saskich. W roku 1627 cesarz Ferdynand II sprzedał księstwo dowódcy swych wojsk, Albrechtowi Wallensteinowi. Dziewiętnaście lat później przejął je książę Wacław Lobkowic. W roku 1785 przeszło w posiadanie  Piotra Birona, księcia kurlandzkiego, a w roku 1844 nabyła je księżna Dorota Talleyrand-Perigord. Potomkowie Birona rządzili Żaganiem do 1935 roku, kiedy to władze III Rzeszy skonfiskowały pałac książęcy, a samego księcia Bosona II uznały za wroga państwa i pozbawiły obywatelstwa.

W świetle kryształowych reflektorów

Słońce chyli się ku horyzontowi, rzucając upiorne cienie na maszkarony zdobiące obramienia okienne Żagańskiego pałacu. Jest rok 1857, na przycięte żywopłoty opadły liście, a trawy pokryła rosa. W oddali słychać tętent końskich kopyt. Karoca przemierzyła przerzucone rzez fosę arkadowy pomost i zmierza wprost ku wrotom osadzonym w kamiennym portalu. Przed wysiadającym z karocy na dziedzińcu nieznajomym wyrasta trzyskrzydłowy barokowy pałac, otwarty na najznakomitszy europejski park krajobrazowy. Wrota otwiera nadworny sługa i przed nieznajomym rozpościera się widok na przykryte sklepieniami kolebkowymi i krzyżowymi wnętrza. Prowadzony przez korytarze podziwia wiszące na ścianie dzieła Caravaggia, Rembrandta, Canaletta, Brueghela, da Cortony, Watteau i wielu innych wielkich malarzy, które książę Piotr Biron zabrał ze sobą opuszczając stolicę Kurlandii, a także portrety członków jego rodziny, które wyszły spod pędzla Luigiego Remondiniego, Johanna Heinricha Wilhelma Tischbeina i Josefa Grassiego. Gdy wkracza w końcu do sali teatralnej, jednego z wielu pomieszczeń zdobionych klasycystycznymi sztukateriami autorstwa prawdopodobnie Schultzego, wita go księżna Dino słowami "Dobry wieczór Panie Liszt, cieszę się, że zgodził się Pan zagrać na organach podczas ślubu mej córki". Dziś możecie dostąpić zaszczytu przemierzenia tej samej drogi i zobaczyć pałac w pełnym kunszcie, pomijając rozgrabione w burzliwych czasach XX wieku bezcenne meble i obrazy.

Pałac_Żagań

Pałac Książęcy - zrób to sam

Dziełem czyjego zamysłu był Pałac Książęcy i dlaczego jest efektem wielokrotnych przeróbek na przestrzeni kilkuset lat, nie dowiecie się dzwoniąc do "Mostostal Warszawa" bo tym razem to nie ich wina. Dawniej w miejscu Pałacu Książęcego znajdował się średniowieczny zamek. Pierwotny kształt uzyskał w 1495 r., kiedy to Jerzy Saksoński kazał odbudować strawioną pożarem budowlę. Wtedy miał formę czworokąta z wewnętrznym dziedzińcem i wieżą. Następnie książę Albrecht von Wallensteina, w miejscu zamku rozpoczął za życia budowę wspaniałej siedziby magnackiej projektu włoskiego architekta Vicenzo Boccaciego. Miała być to manierystyczna rezydencja typu palazzo in fortezza z fosą, co kolokwialnie mówiąc znaczy pałac i fort dwa w jednym. 40 lat po śmierci Albrechta budowę wznowił kolejny właściciel posiadłości książę Vaclav Eusebius von Lobkowitz i jego nowy włoski arcymistrz sztuki architektonicznej Antonio della Porta. Późniejszemu mieszkańcowi - Piotrowi Bironowi wersja dwa w jednym nie przypadła do gustu i zapragnął zaadaptować budynek na posiadłość książęcą ozdabiając wnętrza sztukateriami. Jednak  prawdziwej świetności pałac dostąpił pod rządami zgrabnej ręki najmłodszej córki księcia Birona Doroty Talleyrand - Perigord. Rozebrano południowe, parawanowe skrzydło pałacu i zbudowano tam reprezentacyjny podjazd i oranżerię. Na nowo urządzonych zostało wiele wnętrz, a założo­ny przez Wallensteina park został przekształcony w duchu romantyzmu przez Fryderyka Teicherta.

Na czerwonym dywanie Pałacu Książęcego

Przy świetle kryształowych żyrandoli  Pałac Książęcy w Żaganiu gościł wielkie osobistości, niektóre z nich książęta sprowadzali przez umiłowanie do sztuki i nauki, inni wpadali by napić się herbaty z ozdobnej porcelanowej filiżanki przez wzgląd na więzi przyjacielskie. Przytułek znaleźli tu też artyści z dworu króla, gdy upadło królestwo polskie. Gdy Albrecht Wallenstein kupił pałac od cesarza, zaprosił do miasta astronoma Jana Keplera, który prowadził w Żaganiu obserwacje astronomiczne i meteorologiczne. Władca sprowadził też włoskiego architekta Vicenzo Boccaciego by rozpocząć budowę Pałacu Książęcego, kontynuowaną później przy współpracy z kolejną sławą Antonio della Porta.  Niesposób pominąć opata Johanna Ignaza von Felbigerz, pedagoga i reformatora oświaty, który zasłużył się również tym, że jako pierwszy na Śląsku w 1769 r. zainstalował na wieży kościoła parafialnego piorunochron. Książe Biron słynący jako wybitny koneser sztuki, sprowadził na dwór Walentego Schultze by wzbogacić wnętrza swej posiadłości. Mniej więcej w tym samym czasie gościł tu też Jerzy Neunhertz - autor wielu Żagańskich fresków. Za czasów Bironów na dworze przebywała Božena Němcová czy Honoré de Balzac, a jego Dorota Talleyrand- Perigord, której życiu poświęciliśmy dość obszerny opis, przyjmowała takich dostojników jak  baron von Humboldt, hrabia Lichnowski, przyszły król pruski - Wilhelm I , arcybiskup wrocławski Melchior von Diepenbrock. Często bywał tu Fryderyk Wilhelm IV. Na dworze gościli też wybitni artyści. Transformacją pałacowego ogrodu zajął się Friedrich Teichert, odwiedził ją kilkakrotnie oddany jej Ferenc Liszt , Giuseppe Verdi czy Alexandre Dumas. Swego czasu w admiralicji książęcej gościł także oficer Armii Napoleona Henry Beyle, znany bardziej jako pisarz pod pseudonimem Stendhal. Kto nie zechciałby znaleźć się w tak zacnym gronie odwiedzających?

Pałac_Żagań2