Żary zwiedzać należy żarliwie, gdyż za kurtyną tutejszych mrocznych ruin, kryją się opowieści wycięte wprost z kart Jane Austen. Oto przez rozległe lasy mknie na swym złotogrzywym rumaku hrabia Erdmann II Promnitz, lufa jego guldynki lśni w promieniach jesiennego słońca. Dywan z barwnych liści faluje pod kopytami galopujących zwierząt. Czy zapalony myśliwy i tym razem dopadnie swą ofiarę? Czy małżonce, Annie Marii, jego pasja nie przeszkadza? Może właśnie spaceruje niecierpliwie, obrażona, w cieniu kolumn okazałej fasady barokowego pałacu w Żarach i wachluje się egzotycznym wachlarzem? Za wrotami rezydencji służba krząta się w pośpiechu nakrywając do stołu w wystawnych wnętrzach, z innej komnaty natomiast wybrzmiewa przepiękna muzyka. Czyżby to był Georg Philipp Telemann, jeden z bardziej rozpoznawalnych muzyków epoki? Poczujcie się zaproszeni na wieczerzę u rodziny von Promnitzów, jednego z zacnych dolnośląskich rodów, który wysoce cenił sobie Żary.

Dawno temu w Żarach

Korzenie miasta sięgają 1007 roku, gdy widnieje ono po raz pierwszy w kronice Thietmara. Pozwolimy sobie przeskoczyć kilka stuleci, aż do czasu gdy powstał jeden z najważniejszych zabytków miasta, założenie zamkowo-pałacowe. Przyjmuje się, że pierwsze zabudowania powstały gdy dobra należały do zamożnego rodu Dewinów w połowie XIII wieku. Wtedy Albrecht Dewin wzniósł murowany trzykondygnacyjny zamek, odpowiadający obecnemu skrzydłu północnemu. Następnie zięć Albrechta - Ulrich Pack, dobudował skrzydło zachodnie i wieżę od południa. Wtedy też powstały częściowo zachowane do dziś mury obronne zamku, połączone z obwarowaniem miejskim. Od XIV wieku do około połowy XVI wieku, również drogą dziedziczenia, komnaty niosły echo głosów rodziny Bibersteinów. Pojawiły się wtedy renesansowe, architektoniczne transformacje: krużganki  po trzech stronach dziedzińca z bogatą dekoracją sgraffitową i sklepienia kolebkowe z lunetami bogato dekorowane sztukaterią i freskami. Jednak wykwintnego szyku dodała rodzina Promnitzów, bogacąc wnętrza o kolejne sztukaterie w stylu barokowym i przede wszystkim nadając barokowy charakter zamkowej elewacji w około 1700 roku. Połączenie architektonicznych cech gotyku oraz renesansu nadało nadzwyczajny charakter majestatycznej rezydencji, która pomimo marnego stanu zachowania wciąż robi wrażenie. Gładkie, oszczędne w detale elewacje zamku, zdobi fryz i wydatny gzyms koronujący. Nie ukrywajmy, że czar zamkowy blednie przy barokowym pałacu powstałym w latach 1710-1728 tuż obok zamku, z inicjatywy Erdmanna II von Promnitza. 20 lat zajęło powstanie tej trzyskrzydłowej perełki. Najbardziej reprezentatywny charakter ma elewacja frontowa z trzema ryzalitami pozornymi. Ten w części  środkowej zaakcentowany jest kolumnadą, dwa pozostałe pilastrami. Wszystkie trzy wieńczą trójkątne tympanony. Fasadę zdobią herby Promnitzów i Sachsen - Weissenfeles oraz księżnej saksońskiej Anny Marii i hrabiego Erdmanna II Promnitza. Podziały horyzontalne elewacji tworzą gzymsy, różnorodne są także obramienia okienne. Do architektów posiadłości Erdmann zatrudnił Baara, Giovanniego Simonetti, Spanningera. Olśniewającymi wnętrzami m.in. różnobarwnymi kominkami, plafonami z płaskorzeźbami i malarstwem iluzjonistycznym oraz pełnoplastycznymi przedstawieniami figuralnymi zajęli się Caltello, Piotr Dallinger i Henryk Schultze, prace rzeźbiarskie wykonał Jan Bauch.

 

kompleks-zamkowo-pałacowy-żary-promnitz
zamek-promnitz-żary

A gdy wpadli Promnitzowie

Ród Promnitzów był w posiadaniu Żarów przez około dwa stulecia, niezwykle zresztą owocne dla miasta. Powstała wtedy pierwsza w mieście drukarnia, tędy także prowadził szlak pocztowy łączący Polskę z Saksonią. Łatwo jest podążać za śladami tej zamożnej rodziny, bowiem pamięć o nich zachowała się niemal w każdym zaułku Żarów, a najwspanialszym przykładem zamierzchłej potęgi jest kompleks zamkowo-pałacowy oraz pałac leśny. W  parku przy ul. Wrocławskiej można oglądać figury, które dawniej znajdowały się na terenie przypałacowym. Dzisiejszy teren zielony to może około 1/10 lasów i parków okalających pałac kilka stuleci temu, stąd relikty małej parkowej architektury rozsiane są po mieście. W kościele farnym - Najświętszego Serca Jezusowego pozostały puste rodzinne krypty, XIII wieczny kościół św. Piotra został przyozdobiony barokową wieżą na kaprys jednego z najbardziej charakterystycznych członków rodziny Erdmanna II Promnitza. Słynął on z zamiłowania do kultury i sztuki i żywo angażował się w przedsięwzięcia związane z zabytkami. Jego imię znajduje się m.in. na dzwonie wiszącym w kościele garnizonowym. W regionie roi się od dziedzictwa Promnitzów, należy wymienić chociażby zamek w Białowicach, rezydencje w Trzebielu, pałac w Brodach, zabytki w Bieniowie, Lasocinie, Borowym, Dzietrzychowicach, Iłowej, Miłowicach, Starych Czaplach, Przewozie itd. Jeszcze długo można by było wymieniać.

kościół-farny-żary

Och Erdmann, Erdmann

Sam Bóg wie co Erdmann II von Promnitz wyczyniał, nie w czterech, a wielu ścianach swej rozległej rezydencji. Z opisu organizowanej przez niego zabawy, pozostawionego przez jednego z żarskich kronikarzy, możemy domyślać się, że hrabia lubował się w hucznych festach. W notatce tej czytamy, że hrabia Erdmann II postanowił wydać przyjęcie maskowe, a temat przewodni brzmiał: chłopskie wesele. Korowód przebierańców prowadził dwa razy wokół Ratusza i dalej główną arterią ówczesnego miasta. Cóż to był za korowód! Na czele szło pięciu strzelców oddających hałaśliwą serię, za nimi wóz drabiniasty zaprzężony w sześć koni. Na nim 15 dudziarzy i tyleż samo skrzypków, za wozem Żyd, dwóch młodych szlachciców i drużba. To nie koniec, po nich nareszcie wóz młodej pary, a na nim hrabia z damami dworu. Ostatni wóz pełen był kumpli Erdmanna, młodzieńców ze szlachetnego rodu. Na dworze gościły też liczne francuskie i włoskie trupy teatralne i operowo-baletowe. Z rozrywkowym hrabią wiąże się też jeszcze jedno wydarzenie. Pewnego razu na rubieżach Europy wpadły mu w ucho nuty i związane z nimi nazwisko niemieckiego muzyka samouka - Georga Philippa Telemanna. Tak dalece przypadł mu owy jegomość do gustu, że sprowadził go na swój dwór i uczynił kapelmistrzem. Dwuletnia współpraca uczyniła twórczość Telemanna niezwykle płodną, bowiem ten bywając w karczmach i zajazdach, podróżując u boku hrabiego, zafascynowany polską muzyką ludową stworzył m.in. „Polskie Sonaty” i „Polskie Suity”. Jego nazwisko wymienia się obok takich kompozytorów z epoki jak chociażby J.S. Bach. Muzyk zajmował się oprawa muzyczną wielkich wydarzeń jak np. wtedy, gdy do gości żarskiego dworu należał w 1705 roku król polski i elektor saski - August II Mocny ze swą świtą. Telemann także okrasił wybitnymi melodiami ślub Erdmanna II z księżniczką saską Anną Marią zu Sachsen-Weissenfels we wnętrzach dzisiejszego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa. Telemann miał zaledwie 25 lat i już całkiem niezły dorobek zarówno twórczy jak i materialny, wybrał się więc w samotna podróż po kraju, a gdy powrócił na dwór, nie był już potrzebny więc na zawsze opuścił Polskę. Hrabia słynął również z zamiłowania do łowów, stąd do ulubionych dworskich rozrywek należały polowania w bujnych okolicznych lasach i huczne uczty w towarzystwie muzyków w pałacu myśliwskim w Zielonym Lesie. Erdmann cenił sobie łowy tak bardzo, że zapragnął umrzeć w domku myśliwskim, w otoczeniu swych trofeów z nieobecnym szklanym wzrokiem.

 

ławeczka-telemanna-żary

Dajcie się porwać wyobraźni i podążajcie zabytkowym szlakiem Żarów razem z Footsteps. Przejdźcie w świetle latarni trakt, który przemierzył szalony korowód Erdmanna i zajrzyjcie do kościoła gdzie rękę oddała mu Anna Maria. Pójdźcie z nami do miejsc, gdzie bywał Georg Philipp Telemann. Żary to nie tylko ekstrawagancki pupil Augusta II Mocnego, co nie dawał spać podwładnym. Pomiędzy kamienicami żarskiego rynku przemykają jeszcze inne duchy i legendy z nimi związane.

Tekst napisano w oparciu o źródła:

http://www.telemann.com.pl/pl/              http://www.gazetalubuska.pl/turystyka/art/7806715,na-dworze-pupila-augusta-ii,id,t.html                    http://www.lwkz.pl/monument/show/id/616/letter/%C5%BB      http://www.lwkz.pl/monument/show/id/374/letter/%C5%BB