Dnia 9 kwietnia 1241 roku w Legnicy, gdy gęsta mgła szczelnie okalała miejskie fortyfikacje, Henryk II Pobożny przestąpił próg kościoła Najświętszej Marii Panny. Kierując spojrzenie na ukrzyżowanego nad ołtarzem Chrystusa, kroczył miarowo środkiem nawy. Migotliwe płomienie licznych świec osadzonych w kandelabrach oświetlały jego tragicznie, blade oblicze. Książę padł krzyżem przed ołtarzem i nie bacząc na chłód kamiennej posadzki, pogrążył się w żarliwej modlitwie. Nieruchome wizerunki świętych wpatrywały się beznamiętnie w jego drżącą sylwetkę. Tego dnia rozegrała się jedna z najważniejszych bitew w historii średniowiecznej Polski, ostatnia dla Henryka II Pobożnego

 

Zastępy piekielne

Najbardziej szczegółowo przebieg bitwy opisał Jan Długosz, kronikarz, którego autorytet odnośnie niektórych wydarzeń historycznych, notorycznie jest podważany. Nie ustalono z jakich źródeł korzystał, że ubarwił bitwę pod Legnicą niektórymi emocjonującymi detalami, jednak wszystko wydaje się niezwykle prawdopodobne. Znawcy dziedziny korzystając z nielicznych relacji powstałych tuż po bitwie, ustalili kilka rzeczowych faktów. Najeźdźcami były mongolskie wojska Pajdara, docelowo mające zasilić armię Batu - Chana zmierzającą na Węgry. Rządni krwi Mongołowie znani byli z okrucieństwa i pogańskich, czarnoksięskich sztuczek pozwalających im odnosić sukcesy. Używali podejrzanych mieszanek chemicznych obezwładniających wrogie siły i plugawych podstępów, niegodnych żadnego rycerza. Ich wygląd doskonale oddawał barbarzyński charakter. Lamelkowym i skórzanym zbrojom jeźdźców i ich rumaków, przydawały drapieżności zwierzęce skóry. Przed przybyciem do Legnicy spustoszyli setki wsi, gwałcąc i mordując ich mieszkańców. Piekielna armia nie miała skrupułów w drodze do celu, a diaboliczny wizerunek grał na ich korzyść podczas bitew napełniając oponenta strachem.

 

Kto z nami a kto przeciw nam

Połowa XIII wieku to okres rozdrobnienia dzielnicowego w Polsce, co wpłynęło niekorzystnie na siły zbrojne. Mongołowie po zdobyciu księstw Ruskich łasili się na Węgry, a Księstwa Polskie mogłyby przeszkodzić im w zrealizowaniu ich strategii. Stąd znaleźli się pod Legnicą. Henryk II Pobożny zwlekał z wcześniejszym odwetem, gdyż słusznie ocenił swoje szanse na marne. Na ratunek do Legnicy przybyły więc zakony rycerskie templariuszy i joannitów, a prawdopodobnie także polskie rycerstwo Śląska i Małopolski. Książę mógł też zmobilizować do walki okoliczną ludność. Ponoć miał wpaść król czeski Wacław I ale zmienił zdanie i zaszył się bezpiecznie w Sudetach. Liczebność wojsk zaprzyjaźnionych i najeźdźcy pozostaje wciąż tematem dywagacji. Wiadomo, że tumen mongolski przed wtargnięciem na ziemie polskie liczył dziesięć tysięcy i został przetrzebiony podczas poprzednich starć. Wojska Henryka II Pobożnego mogły liczyć zaledwie 4 tysiące jednostek. Nie jest to zbyt obiecująca liczba gdy czas stanąć w szranki z armią z piekła rodem.

Decydujące starcie

 

Liczebna przewaga Mongołów nie zapewniła im zwycięstwa. Początkowo chrześcijańska armia Henryka II Pobożnego była na prowadzeniu, jednak z nieznanych przyczyn jego wojska uległy przerażającej panice i w chaosie część wycofała się, a część poległa pod ostrzem zyskujących przewagę barbarzyńców. Jan Długosz doszukuje się powodu tej zbiorowej paniki w mongolskim mącicielu, który krzykiem nakłaniał w języku polskim do ucieczki przekonując o przewadze sił piekielnych. Przemykając przez wzniesione tumany pyłu miał być mylnie wzięty za rycerza Henryka. Oprócz tego podczas bitwy pod Legnicką, Mongołowie mieli użyć swoich bomb gazowych, które prowadziły do osłabienia i utraty przytomności. Wówczas stała się rzecz straszna. Henryk II Pobożny zebrał ostatki sił i uderzył na wroga. Garstka jego wojska została rychło otoczona i zwyciężona. Tatarzy pojmali księcia i ograbiwszy go ze wszystkiego, nagiemu, kazali uklęknąć przy zwłokach tatarskiego dowódcy poległego pod Sandomierzem. Bestialsko odcięli mu głowę, którą następnie dostarczyli do wielkiego Batu - Chana by uczcić zwycięstwo odniesione nad najbardziej chrześcijańskim polskim księciem.

Dziś Legnica to jedno z najciekawszych miast na Śląsku. Wiele ważnych historycznych momentów miało miejsce właśnie tutaj. Ekipa Footsteps stworzyła kilka fantastycznych tras wiodących przez to wspaniałe miasto, a jedna z nich to Bitwa Pod Legnicą 1241 roku śladami Jana Długosza. Zapraszamy!

Źródło: http://muzhp.pl/pl/e/1141/bitwa-pod-legnic-wywiad